Chcę by zniknął ból
Cierniowy karmazyn
Najwierniejsze przekleństwo
Świata na krawędzi
Zmora wszystkobarwna
Z ciemnej strony księżyca

I słowo jak nóż
Niech zniknie na wieki
Łzą ostatnią ostrą
Spod cierpliwej powieki
Policzkiem piersią brzuchem
Po łonie między uda
Do zbrukanej ziemi

Niech znikną światy
Tak jak we śnie
Czas i przestrzeń
Jednym zdaniem
Jedną myślą
Wykrawawianie

R.M.