Chcę by zniknął

Chcę by zniknął

Chcę by zniknął ból Cierniowy karmazyn Najwierniejsze przekleństwo Świata na krawędzi Zmora wszystkobarwna Z ciemnej strony księżyca I słowo jak nóż Niech zniknie na wieki Łzą ostatnią ostrą Spod cierpliwej powieki Policzkiem piersią brzuchem Po łonie między uda Do...
Bezsilny Bóg

Bezsilny Bóg

Co dzień bezustannie modlę się do Ciebie Boże w mojej głowie Boże w moim sercu Który we mnie żyjesz a nie w jakimś niebie Ty mną a ja Tobą bez świątyń złotych cielców Sam siebie przyodziałem w te paskudne błoto Któremu kształty nadały żywioły Niewdzięczne słońce...
Przyjaciele

Przyjaciele

Obudził się nad wyraz wcześnie, za wcześnie. Z pierwszym świadomym oddechem przyszła chęć na wymioty. Paskudny niesmak w ryju, pamiątka poprzedniej nocy. Zasnął kiedy słońce było już wysoko, tylko dlatego, że koka skończyła się koło północy a diler to pizda, która nie...
* * *

* * *

Zmartwychwstały dziesiątego dnia Dziś znów śmierdzi trupem Wyciąga swoje sztywne palce Łamiąc je o pustkę ścian Dzieli los Orfeusza Sam nigdy nie będąc muzykiem Pił tylko z Marsjaszem I tę walkę przegrywając Marzył kiedyś o wielkim sercu Mając w piersi zaledwie ochłap...
***

***

Beznadzieja – powiedział na głos wogóle nie planując się odzywać, zaskakując samego siebie. Przecież nie będę rozmawiał z kolesiami używającymi proszku do prania o wyższym poziomie inteligencji od nich samych – kontynuował wewnętrzny już teraz monolog....